środa, 23 marca 2016

Wielkanocna Łowieczka

Coraz bliżej Święta Wielkanocne. Czas pędzi jak szalony, a w ostatnim czasie chyba jeszcze szybciej ;) Wszystko za sprawą kiermaszu, na który się szykowałam. Jednym z wielkanocnych dziergadeł była taka oto owieczka. Słusznych rozmiarów. Milusia, puchata i bardzo przytulasta.


Maskotka robiona tradycyjnie bez wzoru, z włóczek jakie mi zostały po wcześniejszych projektach. Biała włóczka wykorzystana co do centymetra!

Maskotek, gadżetów i drobiazgów powstała cała masa. Część rozeszła się na kiermaszu i nie doczekała zdjęcia, ale resztę mam w planach skrzętnie obfotografować. 

Tak wyglądało stoisko (zdjęcia na szybko, telefonem robione).


Było mokro, zimno i wietrznie, stąd też mało potencjalnych klientów się przewinęło. Spotkałam za to sporo rękodzielników i kilku przesympatycznych starszych ludzi. Wśród nich było małżeństwo, gdzie żona niegdyś dużo szydełkowała i wyszywała, ale już zdrowie nie pozwala oddawać się pasji. Mąż za to nadal pełen podziwu dla żony, że zarywała noce i tym ślęczeniem nad robótką się relaksowała :)

 Na jarmarkach można mnie spotkać bardzo rzadko, dawno już nigdzie nie wstawiałam swoich prac. I co mnie najbardziej ucieszyło - że chyba coś się zmienia w mentalności ludzi i są bardziej świadomi tego, ile pracy kosztuje zrobienie każdej rzeczy.

********************************************************************

Rozpędu nabiera też nasza FUNDACJA  i mamy za sobą pierwsze sukcesy - nagrodę Grand Prix na Przeglądzie Teatrów Profilaktycznych. Jednak teatr, to nie jedyny kierunek, w którym będziemy działać. Mam nadzieję, że niedługo zdradzę więcej szczegółów. Jedno pewne - na nudę nie ma czasu ;)

11 komentarzy :

  1. Fantastyczna owieczka :-) Cudownie mięciutka :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Łowieczka jest super, podoba mi się niesamowicie. Ślicznościowa. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miód na me uszy! Cieszę się, że się podoba :)

      Usuń
  3. łowieczka cudna :-) ja jak to małżeństwo :-)mąż ciągle się dziwuje :-) że mnie to wszystko po nocach relaksuje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) hihi mój ślubny już przyzwyczaił się, że włóczki są wszędzie i to nocne dzierganie mnie odpręża ;)

      Usuń
  4. Śliczna ta Łowieczka :)
    zresztą co tu nie jest śliczne ,
    dawno mnie nie było, ale już nadrobiłam zaległości :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Wszystkie prace i zdjęcia zamieszczone w tym blogu są wyłączną własnością autorki (jesli jest inaczej, zawsze wyraźnie jest to zaznaczone).
Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek inny sposób zdjęć oraz wzorów prac bez zgody autorki jest zabronione.
Wszelkie prawa zastrzeżone
.