Upał chyba wszystkim daje się we znaki... Najprzyjemniej chyba zanurzyć się w chłodnej wodzie... A jak woda - to ryby.... Wczoraj wieczorem łowiąc szydełkiem nitkę takie coś mi wyszło, w zamierzeniu ryba, chyba nawet podobna ;) grunt, że obdarowanej początkującej rocznej pływaczce przypadła do gustu ;) Rybka ma ok. 12cm długości
dziś krótko i skromnie, nie mam sił pisać, pstrykać fotek, dziergać... w mieszkaniu jak w saunie...
oby do ciut chłodniejszych wieczorów...
edit,
bo doczytałam, że
Alinka zaprosiła mnie do zabawy pięć rzeczy, które odmieniły moje życie...
1. wiara - dzięki niej wróciłam na dobrą drogę i chyba wyszło mi to na dobre
2. mąż - dzięki niemu poradziłam sobie w trudnych dla mnie chwilach i nadal jest dla mnie ogromnym wsparciem
3. macierzyństwo - mimo, iż wywróciło mi świat do góry nogami (zarówno prywatny jak i zawodowy), miałam trudne początki, to nie żałuję. Dobrochna jest całym moim światem i nie wyobrażam sobie teraz życia bez niej.
4. osoby poznane w sieci - jeszcze nie dawno nie sądziłam, że to jest w ogóle możliwe, ale poznałam sporo fantastycznych osób i mam przyjaciół, mimo iż nie widziałam ich na oczy. Dzięki temu wiem, że świat nie do końca jest zły i zepsuty
5. moje hobby - szydełko (całkiem niedawno okryta pasja, dzięki której mogę wyżywać się artystycznie) oraz kultura bukowińska
do zabawy zapraszam, jeśli mają na to ochotę:
Elizę
Matkę Czworokątną
Stokrotkę
dziękuje serdecznie za odwiedziny i pozostawione komentarze