Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szalik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szalik. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 października 2015

turkusowe wyznanie miłości do...

Kolejny komplet, tym razem dla mojej Dobrusi, żeby nie chodziła jak dziecko szewca ;) Podobnie jak czapka ninja Jeremiego, ten komplet też jest bardziej jesienny niż zimowy, bo ciepłe zestawy mają z zeszłego sezonu ;)


Lekko ażurowa czapka, wykończona cieplejszym panelem oraz krótki szalik, który utrzymany jest w podobnym klimacie co czapka. Nie mogło oczywiście zabraknąć drewnianego guzika, który pierwotnie miał być elementem napisu "I love dogs", bo Dobrusia jest wielką miłośniczką czworonogów. Ostatnio jednak zapałała miłością także do koni, więc czekam na określenie się które uczucie jest silniejsze i jaka wersja napisu ma zostać wyszyta na czapce ;) Póki co dzielnie służy podczas chłodniejszych jesiennych dni, a turkusowy kolor świetnie uzupełnia fuksjową kurtkę.

*******************************************************************

Ach nareszcie piątek... bardzo pracowity tydzień za mną, a zapowiadają się jeszcze dwa tak intensywne, zanim odsapnę. Oby tylko organizm wytrzymał, bo coś się buntować zaczyna... Warsztaty tkackie za mną, było fantastycznie, a tu już miejscowy dom kultury szykuje kolejne - ceramiczne. Więc będzie kolejna szansa, żeby poznać nową technikę :) Póki co nadrabiam zaległości domowe i już nie mogę się doczekać wieczoru, który mam zamiar spędzić z szydełkiem przy realizacji kolejnego projektu!

niedziela, 9 lutego 2014

pasiasty zestaw

Pasiasty zestaw dla chłopca

Uszata pilotka, szalik, który dzięki różnym kolorom na końcach można zszyć i zrobić szalokomin oraz paputki stylizowane na conversy


całość wydziergana idealnie pod wymiar, dzięki sprężystej włóczce posłuży teraz i jeszcze w przyszłym sezonie

piątek, 17 stycznia 2014

morski komplet z koparką

Coś dla prawdziwego małego mężczyzny - cieplutki komplet z koparką
 
czapa
 

do tego prosty szalik
 


A kolor morski dopisuję do listy "najulubieńszych" kolorów dla aparatu (tuż za czarnym i czerwonym ;) ) 

Poza tym mobilizuję się do szydełkowania, bo sił brak (przesilenie jakieś czy co?), a jeszcze razem z pierwszym śniegiem (po którym zostały już tylko roztopione bałwany) przyleciał do nas paskudny katar i Jeremiś nie schodzi mi z kolan. Dziergamy więc razem ;)

wtorek, 28 grudnia 2010

córka doczekała się szalika

Zrobiony tuż przed świętami, dopiero teraz doczekał się prezentacji,  szalik ze szlufką. Dość długi, że można nim spokojnie sie opatulić i nie trzeba się bawić, żeby wiązanie ładnie wyglądało - wystarczy przeciągnąć przez szlufkę :)


Córka, jak widac na fotkach - mega szczęśliwa i chyba nie będę nic więcej robić, ani dodawać żadnych ozdób.

Szalik dośc długo czekał na swoją kolej - kaszkiet został zrobiony już w październiku. Na szczęście włóczka jest cieplutka (mimoza opus) i nawet w mrozy się świetnie sprawdza (na całe szczęście, bo córka tak sobie tę czapę upodobała, że nie ma mowy o innym nakryciu głowy...). 

Teraz w kolejce czekają cieplusie rękawiczki do kompletu, zapowiadaja jeszcze długą zimę, więc powinnam zdążyć ;)  

Póki co muszę wydziergać jakąś czapke dla siebie, bo tuż przed świętami załapałam zapalenie zatok, całe święta półprzytomna  z bólu chodziłam i dopiero wczoraj lekarza odwiedziłam - biorę grzecznie garść leków, poprawę widać, więc liczę na to, że z tego wyjdę bez drastycznych metod ;)

Przypominam o moim candy - kolejne drobiazgi, które dodam do paczuszek już na ukończeniu :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Wszystkie prace i zdjęcia zamieszczone w tym blogu są wyłączną własnością autorki (jesli jest inaczej, zawsze wyraźnie jest to zaznaczone).
Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek inny sposób zdjęć oraz wzorów prac bez zgody autorki jest zabronione.
Wszelkie prawa zastrzeżone
.