środa, 5 lutego 2014

zamotki dwa

 Pomalutku wracam do dawnego tempa pracy. W krótkich chwilach wolnych w ciągu dnia robię użytek z młynka dziewiarskiego i kręcę sznurki, które stają się potem zamotkami na szyję


ukochana himalaya i ogromniasty kokosowy guzik


zostało mi włóczki z chusty, więc też ją przekręciłam ;)
 

kolejne zamotki siedzą w głowie i niedługo mam nadzieję się zmaterializują. Póki co walczymy z ospą, którą przywlokłą z przedszkola Dobrusia...

9 komentarzy :

  1. Świetne te zamotki, ten różowy jest przesłodki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie "zamotańce", pięknie je wymyśliłaś i wykonałaś ):

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne zamotki, podobają mi się, może kiedyś też dorobię się młynka i będę kręcić:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Alez one piękne! Wspaniałe są te Twoje zamotki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zamotki super. Muszę odkurzyć mój młynek :-)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Wszystkie prace i zdjęcia zamieszczone w tym blogu są wyłączną własnością autorki (jesli jest inaczej, zawsze wyraźnie jest to zaznaczone).
Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek inny sposób zdjęć oraz wzorów prac bez zgody autorki jest zabronione.
Wszelkie prawa zastrzeżone
.