Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznur turecki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznur turecki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 listopada 2015

zmrożone bransoletki

Ale pięknie dziś mróz pomalował wszystko za oknem. Chyba są szanse na prawdziwą zimę? Chociaż osobiście lubię wiosnę i złota polską jesień, to wiem jak bardzo za zimą tęsknią dzieci (w zeszłym roku śnieg u nas leżał ze dwa dni...).

W takim zmrożonym klimacie powstała krótka seria bransoletek.

Kryształowa ze srebrnym efektem (transparentne koraliki są od środka srebrne). Uwielbiam je i efekt, jaki można dzięki nim osiągnąć.

 Biało - kryształowa. Kiedyś robiłam podobną wersję, tylko zamiast białych koralików użyłam czarnych.

A na koniec... sznur turecki - srebrno-biały z gwiazdką śnieżną jako zawieszka.



 To chyba wszystkie zaległe prace, teraz siedzę już po uszy w czapkach i innych ciepłych włóczkowych pracach. A dziś wyciągam maszynę i biorę się za szycie podszewek do czapek - mają być na wielkie mrozy, to dostają wedle życzenia polarowe wnętrza ;)

**********************************************************************

Zakończyliśmy ze znajomymi projekt, myśleliśmy, że to już koniec działań, a tu okazało się, że przyjęto nasze zgłoszenie na Dolnośląski Integracyjny Festiwal Teatrów Amatorskich "Kobierzycki Arlekin"! Do wyjazdu 4 dni, ale udało się wszystko załatwić (transport, finanse na wyjazd i ubezpieczenie, wolne w pracy i w szkole). Pojechaliśmy, wystąpiliśmy jako ostatni z 16 zgłoszonych zespołów i... wygraliśmy główną nagrodę Złotego Arlekina! Oj to był szalony tydzień. Gdzieś tam w międzyczasie zdawałam jeszcze egzamin teoretyczny na prawko. Za tydzień zdaję jazdę :) A do tego czasu kolejny intensywny czas i spełnianie następnych planów i marzeń... Trzymajcie proszę kciuki :*

środa, 18 listopada 2015

rozmiar ma znaczenie

Odwieczny problem - czy rozmiar ma znaczenie - w rękodziele znajduje szybką odpowiedź ;)

Do wykonania bransoletek użyłam perełek szklanych 4mm i koraliki w jednej bransoletce 3mm, a w pozostałych 2mm. Jak można zobaczyć na poniższych przykładach - rozmiar (koralików) ma ogromne znaczenie :)

Koraliki z perłowym efektem (4mm perełki + 3mm). Bransoletka wykonana sznurem tureckim. Na myśl przywodzi soczyste owoce - hmmm czereśnie? Czarne to te mocno dojrzałe ;) Jest zdecydowanie grubsza, wizualnie jakby bardziej masywna. Dlatego do wykończenia użyłam tylko ozdobnego zapięcia.

Tak mi się spodobały sznury tureckiej, że postanowiłam wykonać kolejne wersje kolorystyczne. Kolejna bransoletka to połączenie białych pereł i metalicznych koralików w kolorze fuksji. 


Znalazłam też czarne szklane kulki i wyszydełkowałam nieco mroczną wersję ;)


Sznury tureckie spodobały się nie tylko mi - taki zestaw powędrował na nadgarstki dwóch sióstr i ich mamy :)


Ostatnio ciężej mi się zmobilizować, żeby wrzucać aktualne prace (a jeszcze sporo czeka w kolejce do publikacji czy zdjęć...). Notorycznie brakuje mi czasu, a do tego widać, że niedługo zima i święta. Zamówień nie brakuje ;) Siedzę po uszy w czapkach, przede mną kilka projektów-wyzwań, czyli prac jakich jeszcze nie robiłam, a obiecałam, że spróbuję, bo lubię wyzwania :)

Za mną finał projektu, który realizowałam wspólnie z przyjaciółmi. Możecie więcej zobaczyć na FB. Myślałam, że po niedzielnym spektaklu (bardzo udanym, gdzie zarówno aktorzy, reżyser jak i widownia mocno przeżyli to wydarzenie) wszystko wróci do normy,  a tu dopiero się zaczyna wszystko rozpędzać! Organizm pomału wysiada, za dużo na głowie... Jutro do tego egzamin na prawo jazdy (na szczęście teoria, do praktycznego mam nadzieję już stanę na nogi). I z jednej strony sił brak, do niektórych rzeczy trzeba się lekko przymusić... ale z drugiej strony kocham ten pęd :) Żeby doba była choć ze 3 godziny dłuższa ;)

Trzymajcie się ciepło i nie dajcie się porwać przez wiejący za oknem wiatr!

sobota, 17 października 2015

Kulki i rurki czyli... nowe bransoletki

Znów przepadłam na dłużej. Ale działo się nieco, wczoraj nadrobiłam zaległości w zdjęciach (dziś odkryłam, że kolejne prace jeszcze się na sesję nie załapały...) i pomalutku nadrabiam zaległości. O ja naiwna, która sądziła, że wdrożenie się w szkolno-przedszkolną gonitwę sprawi, że będę mieć więcej czasu...

Wracając jednak do tematu. Dziś na tapetę biorę kulki i rurki, czyli bransoletki szydełkowo-koralikowe wykonane w formie sznurów tureckich. Wieki temu zrobiłam jedną bransoletkę, ale regularnie pojawiały się pytania kiedy następne. W końcu się za nie zabrałam i po krótkim przypomnieniu z czym to się je - ruszyłam z dzierganiem. Tak mi się spodobało, ze powstały trzy egzemplarze z rurkami i jeden z perełkami :)

Srebrna, wykonana jako inspiracja mojej pierwszej bransoletki wykonanej sznurem tureckim. Oczywiście różniąca się od oryginału, bo nie sposób po latach dobrać te same wykończenia.

długość całkowita 20cm
długość elementu koralikowego - 12cm
długość minimalna - 18cm


Ogólnie to mam problem z jakimikolwiek powtórkami, bo zaopatruję się w wielu miejscach i po prostu nie pamiętam które prefabrykaty gdzie zostały kupione. Ale to może lepiej - bo nie ma szans na dwie takie same rzeczy :)

Kolejna powstałą bransoletka czarno-złota, do której pierwszy raz użyłam złotych wykończeń, bo pasowały idealnie.

długość całkowita 20cm
długość elementu koralikowego - 14cm
długość minimalna - 16cm


Ostatnią bransoletką wykonaną sznurem tureckim jest ta w tonacji beżowo-złotej.

długość całkowita - 18,5cm
długość elementu koralikowego - 15,5cm
długość minimalna - 17cm

A na deser turkusowa bransoletka ze szklanymi perełkami - moja pierwsza wykonana z takich koralików. A jako, że wykańczana w deszczową pogodę - dostała zawieszkę - parasolkę ;)

długość całkowita - 18cm
długość elementu koralikowego - 15cm
długość minimalna - 17cm


Po karkołomnych próbach sfotografowania bransoletek w pochmurną pogodę stwierdzam, że koniecznie muszę dokupić mocne lampy. Słońca będzie teraz coraz mniej, ale prac do fotografowania więcej... Może spróbuję też pójść na jakiś kurs fotografii? Zobaczymy czy czas pozwoli...

Po chwilowej robótkowej niemocy podkręcam tempo. Uczę się nowych technik, w tym między innymi szlifuję swoje umiejętności w dzierganiu na drutach. Niebawem na blogu zagoszczą prace wykonane w tej technice. Zapisałam się też na warsztaty tkackie, które za 1,5 tygodnia odbędą się m miejscowym domu kultury (zawsze chciałam wykonać coś w tej technice).

Najbliższe 1,5 miesiąca zapowiada się bardzo pracowicie. Kończymy przygotowania do spektaklu, o którym wspominałam niedawno, bo zbliża się finał projektu, który realizuję z przyjaciółmi. Do tego prawie codziennie mam naukę jazdy - mam nadzieję, że uda mi się zdać egzamin na prawo jazdy jeszcze w tym roku, żeby nie załapać się na zmianę przepisów... A jakby tego było mało podjęłam walkę o zdrowie i zrzucam pomalutku kolejne kilogramy, które przyczepiły się po ciążach i w wyniku chorób. Więc odpowiednia dieta, dużo ruchu... I mam nadzieję niedługo kompletna wymiana garderoby ;)

Innymi słowy - dzieje się, dosłownie i w przenośni! Zaglądajcie do mnie - niedługo kolejne nowości :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Wszystkie prace i zdjęcia zamieszczone w tym blogu są wyłączną własnością autorki (jesli jest inaczej, zawsze wyraźnie jest to zaznaczone).
Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek inny sposób zdjęć oraz wzorów prac bez zgody autorki jest zabronione.
Wszelkie prawa zastrzeżone
.