Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyróżnienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyróżnienie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 października 2010

jesienny skromny komplet

Witam po małej przerwie, co nie znaczy, że na polu robótkowym też mam przerwę ;)

Jak w tytule - komplet w jesiennych barwach składający się z krótkiego naszyjnika, pierścionka (mojego pierwszego) i małych dyndających kolczyków. Kolorowe drobne szklane koraliki już dawno mnie kusiły, ale do powstania tego kompletu zainspirowało mnie szufladowe jesienne wyzwanie "JESIEŃ ZA OKNEM", do którego się zgłaszam ;)


Chciałabym się pochwalić też ślicznymi koralikowymi dłubankami od Elizy , z którą umówiłyśmy się jakiś czas temu na mała wymiankę.W paczuszce miała być tylko kotwica-zawieszka, (w zamian wysłałam 3 pary kolczyków oraz zawieszkę do komórki), a jak otworzyłam przesyłke, to zaniemówiłam od tych misternie plecionych rzeczy! Zdjęcia nijak się mają do tych cudnych kolorków w rzeczywistości :)


Tu zawartość całej paczuszki - Eliza podzieliła się też zapasami swoich koralików.


Elizo jeszcze raz baaaaaaaaaaaardzo dziękuje za te śliczności!

Zostałam ostatnio też wyróżniona przez Elizę oraz Anię - za co bardzo dziękuję. Wiem jednocześnie, że wiele z moich ulubionych blogów dołączyło do akcji zostawiania komentarzy zamiast wyróżnień, więc nie będę posyłać tego wyróżnienia na siłę. Mam nadzieje, że mnie zrozumiecie...

Zmykam córkę kłaść spać i do firaneczki, bo wlokę się z nią okropnie... a na dodatek prawie 20 cm musiałam spruć... co wiązało się oczywiście z kwarantanna na firankę... czas odrzucenia minął, szydełkiem macham ile daję radę, ale i tak mam dopiero jakieś 65 cm ...

Pozdrawiam zaglądających i komentujących!

czwartek, 18 lutego 2010

szydełkowa myszka - podróżniczka, kartki kirigami i wyróżnienia

Ostatnio jakoś brak mi zapału do szydełka, co prawda, siadam wieczorami nad tymi większymi pracami, jednak ile razy pruć musiałam, bo coś nie tak szło... poza tym męczą mnie okropne migreny i najczęściej wieczorem marzę tylko, żeby sie położyć w ciszy i zupełnej ciemności...

udało mi się skończyć myszkę na zabawę-akcję wizażową

myszka (wys. na siedząco 13 cm, na stojąco 20cm)została wyposażona na podróż do nowego właściciela w torbę z kawałkiem sera (bo co będzie jak się w zaspie zakopie, albo śnieg ją przysypie?)





na szczęście w podróży towarzyszyć jej będzie nowy przyjaciel - kotek, bo kto powiedział, że mysz z kotem nie może się przyjaźnić :)



niestety lepszych zdjęć nie udało mi się zrobić (kolory mocno przekłamane), pogoda ostatnio nie rozpieszcza...

w tak zwanym "międzyczasie" postanowiłam spróbować swoich sił w innych technikach.
Zaciekawiła mnie japońska sztuka cięcia papieru - kirigami. Nie miałam zbytnio odpowiednich narzędzi w domu, jednak skusiłam się i zrobiłam pierwszą kartkę świąteczną tą techniką.



Musze powiedzieć, że to wciąga, bo w krótkim czasie powstało jeszcze kilka kartek i zapewne będą kolejne



W ruch poszła także masa solna (pozazdrościłam pięknych masosolnych ozdób, które wypatrzyłam na innych blogach), ale te wytwory muszą poczekać na prezentację, bo dopiero będę je malować i lakierować ;)

Na koniec chciałam podziękować Anisie za zaproszenie na prawdziwą ucztę wyróżnieniową w doborowym towarzystwie, z której wyniosłam takie oto cudowności



przekazuje je wszystkim tym, którzy chcą również się poczęstować :)

niestety znów czeka mnie mało intensywny okres robótkowy, bo córka własnie zaczęła mi chorować, a i mnie coś łapie... ehh byle do wiosny!

czwartek, 4 lutego 2010

sukienko-tunika

Ostatnio wzięłam się za większe robótki, dlatego mały ruch się na blogu zrobił... żebym mogła więcej czasu przeznaczyć na dzierganie... oj marzenia, czas nie jest z gumy, niestety...
dzięki nowym pracom już nie będzie tu tak monotematycznie ;) chociaż maskotki jeszcze będą się pojawiać, bo na wizażu nadal trwa akcja wspólnego dziergania :)
Póki co prezentuję ostatnią skończoną robótkę - sukienkę, która w zamierzeniu była robiona dla córci ze schematu, oczywiście po wielu moich modyfikacjach ;) Jak już wg schematu kończyłam okazało się, że na córcię to nie będzie sukienka lecz tunika ;)



mało włóczki zostało, więc nie próbowałam nawet jej przedłużać... no i mamy tunikę, która chyba jednak poszuka nowej - mniejszej właścicielki, co by dłużej służyła (najpierw jako sukienka, a potem tak jako tunika, a może nawet kamizelka).

Ciężko zrobić dobre zdjęcia ażurowej robótki :(



tu podłożyłam kremową sukienkę, żeby było lepiej widać wzór (łatwy i szybciutko sie nim robiło)




Efekt końcowy wyszedł zadowalający, jak na moją pierwszą próbę ubraniową. Właściwie to drugą, bo w lecie popełniłam mały topik dla córci (topik z przodu wiązany na kokardkę, ale córcia namiętnie ją rozwiązywała...)



zgodnie z obietnica pokazuję też moją biedroneczkę na pierwszym balu karnawałowym :) na szczęście przekonała się do przebrania i chciała założyć ;)





Otrzymałam również kolejne wyróżnienia, tym razem od Joasi z których ogromnie się cieszę :)




Na sam koniec pragnę podziękować wszystkim, którzy mnie dopingują w szydełkowaniu, za wszystkie miłe komentarze, maile... takie przejawy serdeczności i uznania dla tego, co robię bardzo mnie mobilizują i z jeszcze większą radością zasiadam do szydełka :)

wtorek, 26 stycznia 2010

wpólna zabawa na wizaz.pl , pierwszy bal i kolejne wyróżnienia

Na wizażu, a dokładnie tu, Just-in zapoczątkowała fajną akcję robienia szydełkowych maskotek, do której i ja się przyłączyłam, czego efektem jest ten oto kociak (wys. ok. 12-13 cm), który mam nadzieję już niedługo trafi w ręce jakiegoś dziecka (pilnie strzegę kociaka przed Dobrusią)





Ostatnio szydełko zeszło trochę na boczny tor, ponieważ musiałam szyć strój na pierwszy bal karnawałowy dla córci. A że samouk jestem - szło mi to dość opornie, nie wspominając o kondycji wiekowej maszyny, którą dysponuję... ale efekt wyszedł dość zadowalający...
modelka nie chciała współpracować z aparatem, ale mam nadzieje, że na balu zrobię fotkę "całości" ;)



do tuniki (?) założymy czarne rajtuzy, czarną bluzeczkę, na policzkach zrobimy rumieńce, jak mój uparciuszek będzie chciał, to założymy opaskę z czółkami i polecimy na bal :)

zostałam dziś mile zaskoczona przez Stewkę, która podarowała mi wyróżnienia, za co w tym miejscu chciałabym Jej podziękować. Nie ukrywam, że mobilizują mnie one do jeszcze większej pracy :)





Wyróżnienia przekazuję dalej, do blogów, które na nie z całą pewnością zasługują :)


Pillow - breloczki i miski pod każdą postacią zwalają mnie z nóg
Roszpunce - kolejne misiaczki szydełkowe i filcowe - uwielbiam je podglądać :)
Elizie - z niecierpliwością wypatruje kolejnych koralikowych zamotańców i prac w decu, mam nadzieję, że wyróżnienia dodadzą Ci skrzydeł :)
Beacie - która dzierga- bo lubi, a do tego świetnie Jej to wychodzi :)
Kasandrze - która szyje cudne cudności ;)

czwartek, 14 stycznia 2010

wyróżnienie :)

Dziś na razie nowości szydełkowych nie będzie, ale mam nadzieję że w ciągu dwóch dni zaprezentuję moje nowe misiowe dłubanki ;)
Piszę z innego powodu... Z niedowierzaniem oglądałam stronkę Zuli, gdyż okazało się, że dostałam od Niej dwa wyróżnienia. Moje pierwsze!




Jest mi tym bardziej miło, ponieważ na razie nie mogę pochwalić się dużym stażem w blogowaniu, a mimo to zostałam wyróżniona :) no i takie wyróżnienia zobowiązują do jeszcze większej kreatywności ;)
Zula raz jeszcze dziękuję!

zgodnie z zasadami - wyróżnienia przekazuję dla blogów, które wg mnie na to miano zasługują :)

zakątek Elizy Eliza wykonuje misterne plecionki z koralików, dla mnie te zawijasy to czarna magia :)
peninia art Peninia ma magiczne ręce, spod których wychodzą śliczne twory, w kubkach Jej autorstwa zakochałam się bez pamięci
cichutki kącik joie przeglądając jakiś czas temu blogi znalazłam ten, zauroczyło mnie wszystko, zarówno twory maszynowe ;) jak i szydełkowe, do tego te artystyczne zdjęcia...
by_giraffe inspiracją moich miśków były szydełkowe zwierzaczki Stewki, podglądając najlepszych najłatwiej się uczyć :)
włóczkowe czary Pandora naprawdę czaruje włóczką, jestem pod wielkim wrażeniem szydełkowych ubranek do chrztu :)
stokrotka moja imienniczka - Marta potrafi wyczarować cudne fingersiaki - malutkie zabawki na dziecięce paluszki, widać, że wkłada w to wiele swojego serducha :)
szydełkiem i na drutach Magdalena niedawno została mamą, dlatego pewnie ma mniej czasu na robótki, jednak to, co do tej pory udało się jej wydziergać powaliło mnie na kolana :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Wszystkie prace i zdjęcia zamieszczone w tym blogu są wyłączną własnością autorki (jesli jest inaczej, zawsze wyraźnie jest to zaznaczone).
Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek inny sposób zdjęć oraz wzorów prac bez zgody autorki jest zabronione.
Wszelkie prawa zastrzeżone
.