wtorek, 22 marca 2011

tym razem zamówiono mychę

Córka pomaga mi wykańczać resztki kudłatych włóczek. Tym razem zażyczyła sobie myszki.


Spora wyszła, bo robiłam podwójną nitką - całe 40 cm myszy, która bardziej jak szczur wygląda ;)


Szydłkować zaczęłam na ostatnim spotkaniu robótkowym, a w niedzielę skończyłam. Mysza miała jeszcze mieć - wg wskazówek zamawiającej - suknie balową z dużą ilością falbanek, ale została porwana zaraz po przyszyciu ostatniej części i póki co sukni robić nie będę.

Zostało mi jeszcze trochę kudłatych włóczek, więc zobaczymy o jakie zwięrzęta nam się zestaw powiększy ;)

Haft na stój kończy sie wyszywać, więc może jak dobrze pójdzie w tym tygodniu zacznę szyć strój. Pracowity czas się więc zapowiada - ale tak ładnie u mnie od kilku dni słońce świeci, że aż chce się działać - korzystam z tego wiosennego powera ile się d.

Ślę wiosenne pozdrowienia i dziękuje za odwiedziny :)

czwartek, 17 marca 2011

ekspresowe zamówienie i niespodzianka

Wczoraj rano dostałam zamówienie od bardzo ważnej klientki - mojej córki. Bardzo chciala, żebym zrobiła jej zajączka. No to co ja mogłam zrobić innego, niż zacząć intensywnie machać szydełkiem ;)

Każdy użyty kolor czy guziczek konsultowany był z zamawiającą i taki oto nam wyszedł efekt


Zajączek - a właściwie pani zajączkowa - jest największa chyba zabaweczką jaką do tej pory wydziergałam - mierzy całe 35 cm. Wykonana z włóczki moherkowej jest milusia i aż się prosi o przytulenie. Żeby nie świeciła ogonkiem, to przyodziałam ją w sukienusię oraz w kapelusik (różwnież z moherku).


Zrobienie zajączka zajęło mi większość wczorajszego dnia, ale warto było poświęcić tyle czasu. Jak dawno nie dziergałam zabaweczek... a teraz palce świerzbią do kolejnych :)

Wczoraj popołudniu dostałam też niespodziewaną przesyłkę od Elizy. Jakiś czas temu zapisałam sie u Niej na zabawe podaj dlaej, a dzisiaj mogę się cieszyc taką cudna bransoletką :)


Zdjęcia nie oddają nawet odrobiny tego, jak piękna i misterna jest to robota!
Elizo dziękuję Ci bardzo za pordarunek!

Pozdrawiam serdecznie :)

środa, 16 marca 2011

kapelusz do kompletu

Skończyłam kapelusik do kompletu z ponczem. Nawet sprawnie mi poszło - zero prucia i kombinowania :) Wszystko, tak jak przy ponczo - zszywane po wydzierganiu (kwadraty, góra z pasem kwadratów i rondo).


komplet w komplecie ;)

Zestaw juz jest u nowej właścicielki - podobał się, z czego bardzo się cieszę. Najważniejsze jednak, że pasuje jak ulał, bo robiłam w ciemno, dlatego obawiałam się co do rozmiaru kapelusika, ale jak sie okazało - nie potrzebnie.
Muszę jeszcze napisać, że rzadko mi się zadrza, żeby projekt, który powstanie w głowie, tak idealnie mi wyszedł w rzeczywistości :)

Pozdrawaim Was serdecznie, dziękuję za odwiedziny i tyle miłych słów w komentarzach - to bardzo buduje i mobilizuje do kolejnych działań - nie tylko szydełkowych ;)

piątek, 11 marca 2011

ponczo zrobione :)

Uff uporałam sie z ponczem. 

 
Dał mi w kość koszmarek jeden, bo wyszydełkowac kwadraty to bułka z masłem, ale pochowć wszystkie nitki z tych 64 kwadratów, ręcznie zszyć - brrrrrrrrr... Poważnie zastanowię się nad kolejnymi kwadratowymi projektami... chociaż tak mi się marzą poduchy i nowe "obicie" dla krzesła...


 Całe szczęście, że już koniec :) Jeszcze tylko zostało mi wydziergac pasującą do poncza czapeczkę...

Pracowity czas za mną, teraz kilka dni oddechu, a potem znów wskakuje na karuzelę. Ale chyba lubię jak się coś dzieje - przynajmniej nie czuję, że czas bezczynnie sobie biegnie ;)
Teraz chyba przysiądę z haftem na dłużej, bo trochę mi zostało, a przydałoby się juz robic przymiarki do szycia ;)

U mnie juz wiosna zwitała, mam nadzieję, że i u Was pieknie się zrobiło - dzięki promieniom słoneczka od razu chce się działać :) Mam nadzieje, że w końcu i ja pogonię lenia/przywołam wenę ;)

Dziękuję wsztystkim za odwiedziny i komentarze. Miło mi, że ktoś do mnie zagląda, mimoże ostatnio mniej mnie i moich prac na blogu. Ślę wiossenne pozdrowienia :)

wtorek, 1 marca 2011

szalona kobieta ponczo robi ;)

Jak w tytule ponczo się robi - nie byle jakie, bo z granny square ;)
Nie dla byle kogo - bo dla dzielnej małej dziewczynki :)
Tylko coś wolno idzie... dopiero połowa... a tak będzie mniej więcej wyglądać - wersja mocno prowizoryczna ;)


A haft na koszulę? Też się robi, już drugi bok w połowe mam, jeszcze trochę i mam nadzieję skończyć. Ale żeby łatwo nie było zakupy poczyniłam, szkoda, że tylko taki sprzęt w stacjonarnej pasmanterii znalazłam, no ale od czegoś trzeba zacząć... w końcu szalona jestem ;)


Wszystko przez cuda robione na drutach, które naoglądałam się na blogach i podczas wirtualnych spotkań robótkowych na facebooku (kolejne juz w ten piątek - KLIK )
Jakieś tam proste rzeczy kiedys robiłam, lewe oczka znam, prawe znam, ścieg ryżowy, francuski i tyle... A opisy jak coś zrobic na drutach - toż to chińszczyzna... Ale nie dość, że szalona, to jeszcze uparta jestem, za namową dziwczyn ze spotkania rozpoczęłam swoja pierwszą chustę na drutach i to z ażurem! A że to najzwyklejszy baktus z dziurkami z jedne strony to ciiiiiiiiii ;) 

Na razie tak się prezentuje 

Nawet mi się podoba :)
Jak duża wyjdzie chusta - zobaczymy na ile mi włóczki starczy ;)


Nie wiem jak u Was, ale u mnie czuć już wiosnę :) Wczoraj z córką rozpoczęłysmy sezon rowerowy. Dzisiaj o mały włos nie pogryzły by mnie psy... Brrr nie znoszę takich agresywnych psów puszczanych luzem... A przez to bardzo szybkie pedałowanie (i to po dość błotnistej "drodze") mam takie zakwasy, że bezboleśnie mogę jedynie siedzieć... Mam nadzieę, że do jutra mi przejdzie, bo jak pogoda dopisze znów wsiądziemy na rower :)

Edit: A z tego wszystkiego zapomniałam napisać, że na warsztaty krywulki  nie udało mi się dojechać, bo nie miałam z kim zostawić córki, a szkoda mi było ją w zeszłotygodniowe mrozy ciągać autobusem i szukać jakiegoś klubu malucha dla niej na te kilka godzin, tym bardziej, że jeszcze nigdy nie zostawała z kimś obcym na tak długo... Ale co się odwlecze to nie uciecze - znalazłam na you tube kilka fajnych kursików i jak znajdę dłuższą wolna chwilkę, to zrobie sobie kursik wirtualny;)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Wszystkie prace i zdjęcia zamieszczone w tym blogu są wyłączną własnością autorki (jesli jest inaczej, zawsze wyraźnie jest to zaznaczone).
Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek inny sposób zdjęć oraz wzorów prac bez zgody autorki jest zabronione.
Wszelkie prawa zastrzeżone
.